Wysłany: Sob 21:32, 14 Lut 2015 Temat postu: zdrada
Witajcie,
mój mąż po 15 latach małżeństwa zdradzał mnie z 24 letnią sąsiadka. Nie widzi oczywiście w tym problemu bo to była słabość chwili. Co dalej robić.
jestem tego samego zdania. ja co prawda nie zostawiłem żony po dwóch zdradach ale mamy tylko po 23 lata jesteśmy od 3 lat razem i mamy córeczkę. jakoś to znoszę ze względu na dziecko. ale zawsze uważałem że mężczyzna który " poddaje się chwili" nie jest niczego warty i nie kocha, bo kochać można tylko jedną kobietę a seks powinien być odzwierciedleniem miłości i pochodzić z jej źródła a nie z czystej żądzy odczuwania przyjemności. nic nie warty śmieć i tyle w temacie. szkoda życia na kogoś takiego. Pozdrawiam
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach